Po 17. spotkaniu PLSSUG Lublin
Autor: Marcin Guzowski | Data:
17.09.2009, 09:58
| Kategorie: MS SQL Server
| Komentarze (0)
| Ślady (0)
15 września 2009 roku w siedzibie Asseco Business Solutions SA odbyło się 17. spotkanie PLSSUG Lublin, którym z impetem weszliśmy w sezon 2009/2010 po standardowej 3 miesięcznej przerwie wakacyjnej. Spotkanie uważam za bardzo udane - a to z dwóch powodów. Po pierwsze, przyszło całkiem sporo osób (również nowych, co cieszy) - doliczyłem się 23 uczestników. Po drugie, mieliśmy przyjezdnego prelegenta z PLSSUG Warszawa - Marka Adamczuka, który przedstawił bardzo fajną sesję "Odloty w T-SQLu". Widać było, że Marek - jak na MVP przystało - zna SQL Server niekiedy nawet lepiej, niż jego twórcy oraz że potrafi swoją wiedzę przekazywać w bardzo przystępny sposób, z łatwością angażując słuchaczy. Po sesji pewnie jeszcze sporo byśmy dyskutowali na tematy związane i nie związane z sesją, gdyby nie PKP, które tak dobrało rozkład pociągów, że Marek był bardzo ograniczony czasowo. Jego sesja dotyczyła meandrów i niuansów składni T-SQL. Mad pokazywał na żywo różne konstrukcje składniowe, które teoretycznie nie powinny działać, a jednak SQL Server nie widzi w nich żadnych problemów oraz wskazywał, na co zwracać uwagę w codziennej pracy. Dzięki za przyjazd i za sesję!Przy okazji chciałbym wszystkim zakomunikować, że nowym liderem (a właściwie liderką) PLSSUG Lublin została Beata Kuśmierczyk. Także w sprawach grupy, spotkań, prób wyłudzenia nagród itd. prosiłbym o kontakt z Beatą. Ja po prawie dwóch latach prowadzenia grupy nie mam już na nią energii (to standardowy proces wypalenia lidera) i czasu. PLSSUG Lublin to chronologicznie druga grupa SQL-owa (po Warszawie), która zaczęła organizować spotkania, z unikalną atmosferą i nietuzinkowymi ludźmi. Nie mam wątpliwości, że rozwój grupy będzie kontynuowany - z resztą Beata już od kilku spotkań zajmowała się ich organizacją i wdrażała się do pełnienia nowej roli, aż w końcu dostała tzw. propozycję nie do odrzucenia :) PLSSUG jest obecnie najsilniejszą organizacją w ramach społeczności zrzeszonej wokół technologii Microsoft i cieszę się, że jako grupa lubelska jesteśmy od samego początku częścią tego projektu. Oczywiście nadal zamierzam przychodzić na spotkania i pomagać Beacie w miarę możliwości, z resztą w grupie lubelskiej jest jeszcze kilka innych osób, które również są w stanie skutecznie wesprzeć grupę na różnych płaszczyznach. Kilka zdjęć z wrześniowego spotkania: Mac OS X Snow Leopard - pierwsze wrażenia Wakacje dobiegły, dobiegają lub dla niektórych niebawem będą dobiegać końca, a jest to według mnie dogodny czas, aby przeprosić się z blogiem. Jak już nawet najmniej rozgarnięty Czytelnik się zorientował, post nie będzie dotyczył SQLa, tylko tematyki do tej pory na tych stronach nie poruszanej. Otóż popiszemy sobie trochę o najnowszej wersji systemu operacyjnego Mac OS X, czyli niedawno obwieszczonym dziele pewnej kalifornijskiej firmy kojarzonej z dość banalnym owocem. Oczywiście najbardziej przebiegli Czytelnicy już dawno się zorientowali, że post tak na prawdę będzie tylko pretekstem do kilku głębszych (i tutaj pewnie większość pomyślała nie o tym, o czym zaraz przeczyta ;)) przemyśleń na tzw. ogólne tematy otwarte. Bo przecież żaden ze mnie ekspert od Mac OS X'a i żądni rzetelnej wiedzy na temat tego systemu powinni zdobywać ją gdzieś indziej. Jedyne co mogę tutaj zaproponować, to trochę własnych z istoty subiektywnych opinii, spostrzeżeń i sarkazmów przeplecionych wybranymi informacjami technicznymi.Trzeba przyznać, że zapewne część Czytelników prędzej spodziewałaby się tutaj przeczytać o rozwoju naturalnych sposobów planowania rodziny w krajach południowoafrykańskich niż o systemie operacyjnym Apple, ale tak to już jest w życiu i nie można się dać zaskoczyć. Wszakże należy się wszystkim wyjaśnienie uzasadniające moje zainteresowanie podjętą tematyką - otóż od ładnych kilku miesięcy głównym systemem, na którym pracuję, jest właśnie Mac OS X. Do tej pory był to Mac OS X 10.5, czyli Leopard, teraz czas na jego śnieżną wersję. O kulisach przejścia na ciemną stronę mocy nie będę się rozpisywał, nadmienię tylko, że wynikało ono z potrzeby stabilności i wydajności pracy. Mówiąc krótko potrzebowałem systemu, któremu mógłbym znowu zaufać. Jeśli chodzi o dotychczasowy system - Microsoft Windows XP/Vista, to używam go teraz wyłącznie w postaci zwirtualizowanej (VirtualBox to świetne narzędzie) tylko w celu odpalenia zabawek do SQL Server, ewentualnie MS Office. W takim scenariuszu sprawdza się bardzo dobrze, na inne scenariusze nie zamierzam mu pozwolić (przynajmniej na razie dotyczy to również Windows 7). Tyle tytułem przerosłego wstępu, przejdźmy do konkretów, a dokładniej - do wydajności. Kiedy przesiadłem się na Leoparda, odczułem znaczną poprawę wydajności. Oczywiście jakaś część z tego odczucia wiązała się z jednoczesną przesiadką na mocniejszego laptopa (+0.4 GHz na procesorze, +1 GB RAM), jednak prawdziwy powód nie wynikał ze sprzętu, tylko z oprogramowania. Szybko odeszły w niepamięć kilkusekundowe lagi między kliknięciem myszki a reakcją systemu operacyjnego pod obciążeniem czy dziwne "zamulenia" wynikające m.in. z pracy genialnych narzędzi antywirusowych. Praca z Leopardem udowodniła mi m.in., że: - czekanie kilkudziesięciu sekund na zamknięcie systemu wcale nie jest normalne, - czekanie kilku minut na pełne uruchomienie systemu (wraz z wstępnym skanem antywirusowym, który jest wykonywany w tle, a który skutecznie uniemożliwia pracę) nie jest normalne, - przeciążenie systemu skutkujące niemożliwością zrobienia czegokolwiek (np. zamknięcia okna) nie jest normalne. Byłem więc całkiem zadowolony z wydajności Leoparda i nie miałem wygórowanych oczekiwać względem wersji 10.6. Tymczasem jednak zostałem mile zaskoczony, gdyż Snow Leopard działa odczuwalnie szybciej niż poprzednik. Nie chcę się licytować, czy jest to 10% czy 30%, z resztą i tak zależy to od scenariusza pomiaru. Najważniejsze jest to, że programy uruchamiają się szybciej. Co za tym stoi? Na pewno natywne wsparcie dla procesorów wielordzeniowych zintegrowane z systemem (Grand Central Dispatch). W obecnych czasach nie kolejne Ghz stanowią o wydajności, ale ilość - nawet relatywnie wolniej taktowanych - rdzeni oraz ich wykorzystanie przez system operacyjny i aplikacje. Trzeba też zaznaczyć, że wszystkie nowe zabawki Apple są również dostępne do łatwiego wykorzystania przez programistów. Inną cenną funkcjonalnością Śnieżnego jest tryb 64-bitowy, przy czym można go wykorzystać na kilka sposobów. Oczywiście istnieje możliwość pełnego uruchomienia systemu na 64-bitach (włącznie z jądrem), ale Snow Leopard oferuje wg mnie lepsze rozwiązanie - zwłaszcza jak na obecne czasy. Trzeba pamiętać, że nie wszystkie programy, a co ważniejsze - nie wszystkie sterowniki i rozszerzenia (kext - kernel extensions) zostały już przepisane na architekturę x86_64. Jeśli więc podczas zabawy z 64-bitami nie chcemy mieć problemów np. z drukarką, to warto zostawić kernel w trybie 32-bitowym. Jeśli dysponujemy odpowiednim procesorem (w praktyce Intel Core 2 Duo) Snow Leopard i tak będzie uruchamiał programy 64-bitowe w natywnych 64-bitach ze wszystkimi tego korzyściami. Mamy więc zarówno korzyści z architektury 64-bitowej, jak i eliminację problemów ze styku dwóch architektur. Napisałem o zaskoczeniu in plus za sprawą wydajności, teraz czas na zaskoczenie in minus w kwestii kompatybilności. Otóż szereg programów na Snow Leopardzie się nie uruchomi lub nie będzie działała prawidłowo. Listę kompatybilności można znaleźć pod adresem http://snowleopard.wikidot.com/. Już po powierzchownym zerknięciu na dokument można stwierdzić, że nawet kilkanaście procent programów na Śnieżnym może mieć mniej lub bardziej poważny problem, z czego 5-10% programów nie będzie nawet skłonne wystartować. Snow Leopard oznaczony jest wersją 10.6, Leopard - 10.5, mieliśmy więc zmianę 10.5 -> 10.6. Według mnie taki upgrade nie uzasadnia problemów z kompatybilnością aplikacji w omawianej skali. Jeśli chodzi o mnie, to miałem dwie trudności (przestał działać klient do SVN - SCPlugin, a aplikacja do modemu 3G nie jest już w stanie połączyć się z siecią). Naturalnie jako użytkownik oceniam to zjawisko negatywnie. Przewrotnie powiem jednak, że na miejscu twórców Mac OS X najprawdopodobniej postąpiłbym analogicznie :) Dla strategicznego rozwoju systemu korzystnie jest pozbyć się niepotrzebnego "bagażu" w postaci starych architektonicznie fragmentów kodu nawet kosztem kompatybilności ze starszymi aplikacjami, gdyż w przyszłości może to wyeliminować mnóstwo problemów związanych z koniecznością ciągłego oglądania się za siebie. W konsekwencji pozwala to w przyszłości zrobić lepszy produkt. Taka już jest filozofia Apple, za którą część ludzi firmę z Cupertino krytykuje, a inna część chwali. Nie ma nic za darmo. Microsoft ma pod tym względem inne podejście, ale znajduje się w innej sytuacji. Z resztą jeszcze bardziej przewrotnie powiem, że na miejscu firmy z Redmond, także postępowałbym analogicznie :) Windows to produkt dla mas, także tych ze starymi komputerami i starymi aplikacjami. Jeśli więc porównać Snow Leoparda do większego Service Packa (albo dwóch) do Windowsa, to jasne staje się, że w przypadku Windowsa żaden SP nie mógłby spowodować takich problemów z kompatybilnością jak Śnieżny w przypadku systemu Mac OS X.Ważną i oczekiwaną przeze mnie nowością w 10.6 była natywna obsługa kont pocztowych typu Exchange, czyli nie mniej ni więcej tylko integracja programu Mail, Address book oraz iCal (kalendarza) z Microsoft Exchange 2007. W pracy niedawno przeszliśmy na Microsoft Exchange, więc 10.6 ładnie wstrzeliła się w moje aktualne potrzeby. Muszę przyznać, że integracja działa całkiem ładnie. Zarówno z zakresie odbierania/wysyłania poczty, jak i tworzenia/akceptowania spotkań, rezerwacji zasobów czy choćby podpowiadania adresów e-mail podczas wypełniania pola adresata. Snow Leopard dogonił w tym aspekcie iPhone'a, który już od dawna potrafił obsługiwać konta Exchange. Oczywiście zawsze istniała możliwość współdziałania z serwerem Exchange przez protokół IMAP, ale z istoty rzeczy nie można było wtedy korzystać z wszystkich funkcjonalności. Z mniej istotnych, ale wartych odnotowania aspektów, zwróciłbym jeszcze uwagę na bezproblemową instalację. Instalowałem Snow Leoparda na zasadzie upgrade'u Leoparda (inną opcją jest instalacja "od zera"). Wszystko przebiegło bezproblemowo - nie poginęły mi żadne ustawienia kont poczty, zakładek czy pęków kluczy. Dane oczywiście również nie doznały uszczerbku. Nie musiałem także dokonywać żadnych dodatkowych czynności związanych np. z naprawianiem uprawnień do plików, co niekiedy było konieczne z przypadku poprzednich upgrage'ów (sam tego nie doświadczyłem, tylko mówił mi o tym znajomy o wiele bardziej obeznany w Mac'ach). Co ciekawe, wersja 10.6 zajmuje do 7 GB mniej miejsca na dysku w porównaniu do wersji 10.5, co bezpośrednio wiąże się z odchudzeniem systemu, o którym wcześniej pisałem. Snow Leopard dostarczył także wiele dodatkowych funkcjonalności: - 64-bitowa wydajna platforma QuickTime X (wraz ze strumieniowym przesyłaniem wideo, szybką edycją filmów i innymi wodotryskami) - OpenCL (technologia wykorzystująca moc procesorów graficznych do celów niezwiązanych z grafiką - pomysł wart popularyzacji i dobrze, że Apple go zaimplementowało), - usprawnienia w obsłudze Docka, Findera, - technologie ułatwiające dostęp i korzystanie z systemu (dla osób niesłyszących/niewidzących, które przecież też używają komputerów i nie można o nich zapominać), - lepszy iChat i szybsza przeglądarka Safari, - wiele innych, np. choćby łatwiejsze wprowadzanie znaków chińskich (można je teraz rysować palcem po gładziku). Nie zamierzam oczywiście opisywać wszystkich funkcjonalności, z resztą nie ze wszystkimi się jeszcze zapoznałem. Sygnalizuję tylko, że upgrade 10.6 dostarcza całkiem sporo nowości i każdy ma szansę znaleźć coś dla siebie. Apple reklamuje Snow Leoparda stwierdzając, że jest to system "dopracowany, nie przeprojektowany". Muszę przyznać, że ekipa z Cupertino ma rację. Nie znam żadnego innego systemu operacyjnego, który byłby tak spójny wewnętrznie i przemyślany. W życiu używałem już wielu różnych OS'ów - od poczciwego DOS'a, przez różne Linuxy (szczególnie Slackware i Ubuntu) czy Windowsy. Każdy z nich ma swoje mocne i słabe strony. Często krytykowany Windows - także, z resztą Microsoft robi coraz więcej kroków w dobrym kierunku (przy Windows 7). Na moment obecny jednak Mac OS X wypada w moim osobistym bilansie korzyści zdecydowanie najlepiej. PLSSUG Lublin: wakacyjna przerwa w spotkaniach
Autor: Marcin Guzowski | Data:
07.06.2009, 22:30
| Kategorie: MS SQL Server
| Komentarze (0)
| Ślady (0)
W gronie Członków lubelskiej grupy PLSSUG podjęta została decyzja o nieprzeprowadzaniu spotkań w czerwcu, lipcu i sierpniu 2009 roku. Następne spotkanie odbędzie się więc we wrześniu, i z tego co wiem od Beaty Kuśmierczyk, która zajmuje się organizacją spotkań - ma to być mocny początek sezonu z gośćmi specjalnymi. Przerwa wakacyjna to już lubelska tradycja - rok temu postąpiliśmy analogicznie. Słuszność przerwy w spotkaniach broni się z resztą sama, biorąc pod uwagę frekwencję na spotkaniu majowym, która była 50% niższa niż średnia z poprzednich spotkań. Pozostaje mi więc życzyć wszystkim Członkom PLSSUG Lublin zasłużonego wypoczynku w najbliższych miesiącach z dużą ilością ładnej pogody i dobrej zabawy.P.S. Ostatnio trochę rzadziej pisuję na blogu, co z resztą zostało zauważone przez kilka osób. Patrząc na statystyki postów z roku 2008 nasuwa się stwierdzenie, że owe zjawisko ma charakter cykliczny. Po części na pewno tak jest, jednak to nie cała prawda. Istotne jest również, że ostatnio mniej czasu poświęcam sprawom technicznym związanym z SQL Server. Cała zawodowa para idzie obecnie w bardziej ogólne tematy ze świata IT jak architektura systemów, szeroko pojęte bezpieczeństwo czy kwestie jakości danych i mechanizmów z tym związanych. Prędzej czy później zmieni się więc także tematyka tego bloga. W końcu ileż można pisać o SQLu :) Jeżeli ktoś miałby ochotę skomentować moje dotychczasowe posty lub wskazać, co jest jego zdaniem interesujące - zapraszam na maila. Aha i jeszcze jedno. Od jakiegoś czasu przestałem odpowiadać na maile w stylu "co robię źle w tym skrypcie", "dlaczego mi to nie działa w procedurze składowanej" lub "jak to zrobić w SQLu". Sorry Folks, no time for that. 15. spotkanie PLSSUG Lublin
Autor: Marcin Guzowski | Data:
17.04.2009, 16:02
| Kategorie: MS SQL Server
| Komentarze (0)
| Ślady (0)
Zapraszam na 15. spotkanie grupy Polish SQL Server User Group w Lublinie, które tym razem poświęcone będzie zagadnieniom migracyjnym i integracyjnym. Sesję poprowadzi Przemek Rachwał, który pracuje w firmie Centertel. Spotkanie odbędzie się we wtorek 21 kwietnia 2009 roku (godz. 17:00-19:00) w siedzibie Asseco Business Solutions SA (Anica System formalnie już nie istnieje), ul. Konrada Wallenroda 4C, 20-607 Lublin, V piętro (można wchodzić od 16:30). Agenda: 17:05-18:30 Migracja i integracja bazy danych napisanej w MS Access do MS SQL 2005 (Przemysław Rachwał) 18:35-19:00 Dyskusja i sprawy organizacyjne (Marcin Guzowski) Rejestracja na spotkania odbywa się w trybie opisanym w poście dotyczącym jednego z poprzednich spotkań. Więcej informacji: Obszar roboczy: 15. spotkanie PLSSUG Lublin SQL Server Standard 64bit - czy dziś znów się wyłoży?
Autor: Marcin Guzowski | Data:
28.03.2009, 00:23
| Kategorie: MS SQL Server
| Komentarze (0)
| Ślady (0)
Załóżmy, że spotykam na ulicy zwykłego człowieka i zadaję mu pytanie:
Dzień dobry. Otóż albowiem mam 2 samochody marki TheHighestLevelOfReliability. W ciągu ostatnich 2-3 tygodni jeden zepsuł mi się raz, a drugi - dwa razy. Jeździmy tymi samochodami po Saharze, przyłączy się Pan(i)? To jakiej odpowiedzi mogę się spodziewać? Wszystkich, którzy zakładają odpowiedź twierdzącą zapraszam na przejażdżkę :) i przypominam o zabraniu ze sobą kremu z filtrem, dobrej książki i czarnego foliowego worka dostosowanego do rozmiarów ciała. Natomiast pozostałym chciałbym zadać jeszcze jedno pytanie. Czy następujące zdanie znajdujące się na stronach http://microsoft.com/sqlserver: SQL Server 2008 provides the highest levels of security, reliability, and scalability for your business-critical applications. należy uznać za prawdziwe, skoro wymieniony SQL Server 2008 (konkretnie SQL Server 2008 64bit Standard Edition, ale też SQL Server 2005 64bit Standard Edition) może w praktycznie dowolnym momencie przestać odpowiadać, zablokować serwer, na którym pracuje i czasem nawet nie dać się zrestartować? To retoryczne i nie pozbawione ironii pytanie jest wstępem do tego, co chciałem napisać o ostatnich wydarzeniach związanych z utratą mojego zaufania do stabilności systemu SQL Server. Na początek małe case study: W godzinach wieczornych jeden z systemów masowego przetwarzania danych zaczął rozsyłać powiadomienia (SMS, mail) o problemach. Jako że system ten pracuje w architekturze rozproszonej na 9 nodach, a każdy z nich miał bardzo niepokojące informacje, którymi chciał się pochwalić, to na komórkach i skrzynkach pocztowych kilku osób znalazł się pokaźny ładunek informacji dających się podsumować statusem NIC_NIE_DZIAŁA. Jedną z tych osób, byłem ja, gdyż odpowiadam za produkcję tego systemu. Pomyślałem sobie wtedy, że jak dostałem 60 SMSów, że niby jest problem, to może rzeczywiście warto to&owo sprawdzić. Zalogowałem się więc przez RDP na serwer, na którym pracuje baza danych SQL Server 2008 64bit Standard, z której to bazy korzysta głównie nod centralny oraz czasami pozostałe nody w miarę potrzeby. "Zalogowałem się" to trochę za szybkie słowo jak na określenie tego, co rzeczywiście miało miejsce, gdyż owo logowanie zajęło niewiele mniej niż 2 minuty. Kolejną minutę "klikał" mi się windowsowy guzik Start. Po kilku (dłuższych) chwilach udało mi się ustalić, że proces sqlsrvr.exe zaalokował sobie 15,2 GB pamięci wirtualnej. Serwer posiadał natomiast tylko 8 GB RAMu. ![]() Co się więc stało z brakującymi GB? Otóż poleciały do pliku stron na dysk, zapewne razem z innymi stronami zaalokowanymi przez pozostałe aplikacje czy moduły systemu operacyjnego działające na serwerze. Ciągłe obciążenie IO na bardzo wysokim poziomie i kompletny brak wolnej przestrzeni w RAMie spowodował, że nawet nie należąca do najsłabszych maszyna (2 4-korowe procesory 2 GHz, 8 GB RAM) o mało co nie wyzionęła ducha. SQL Server oczywiście przestał reagować na cokolwiek - ani nie można się było do niego zalogować (nawet przez DAC), ani restart usługi się nie powiódł. Pozostało więc tylko ubicie procesu, po którym oczywiście wszystko wróciło do normy. A propos case study, z tego co pamiętam ostatnio Mariusz Kędziora z MS zachęcał we wpisie na łamach swojego bloga do nadsyłania wrażeń z wdrożeń technologii Microsoft. Ciekawe czy opublikowałby moje case study... W razie czego, to mam jeszcze kilka podobnych. Clue problemu polega na tym, że w pewnym warunkach SQL Server potrafi wykończyć zarówno siebie, jak i wszystko na tym samym serwerze. Jak już sygnalizowałem na początku posta, opisywana sytuacja nie jest odosobniona i występowała w przeciągu ostatnich kilku tygodni także na innym serwerze. W czym rzecz z technicznego punktu widzenia? W tym, że cywilizowany silnik bazodanowy nie powinien dopuszczać, żeby jego buffer pool został zestronicowany na dysk. Nawet jeśli założymy, że część stron może trafić na dysk, to i tak nie może to powodować wyżej opisanych problemów. Najciekawsze jest to, że znane jest zabezpieczenie przez omawianymi problemami. Zaimplementował je także Microsoft. Lock pages in memory - bo o nie chodzi, dostępne jest jednak wyłącznie w wersji Enterprise (sic!)... Wersja Standard ignoruje to ustawienie i w określonych warunkach obciążeniowych dochodzi do opisywanych przeze mnie skutków. Problem omówił m.in. Paweł Potasiński we wpisie na swoim blogu. Dla mnie sytuacja wygląda następująco: idę do sklepu i chę kupić krzesło. Sprzedawca mówi mi, że krzesło kosztuje 100zł. Dokonuję zakupu, po czym przy pierwszej próbie skorzystania z niego spadam na podłogę. Okazuje się że w momencie siadania krzesło składa się jak domek z kart. Wracam do sklepu z pozdrowieniami na ustach, a sprzedawca mi mówi: A nie nie, to jak chce Pan na nim siedzieć, to o tu jest wersja DELUXE za 1000zł, zapakować? Co na to wszystko Microsoft? Raz już odmówił dodania stosownej obsługi do wersji Standard. Teraz trwa kolejna batalia o tą funkcjonalność, prowadzona m.in. przez Maćka Pileckiego: https://connect.microsoft.com/SQLServer/feedback/ViewFeedback.aspx?FeedbackID=422322 Zastanawiam się cały czas, jak w ogóle można wypuszczać na rynek upośledzoną wersję systemu i jeszcze odmawiać naprawy problemu. Dla mnie sytuacja jest nieakceptowalna. Mamy tutaj do czynienia z błędem, który godzi w stabilność produktu, a nie z żadną enterprisową funkcjonalnością, za którą powinno się płacić kilka razy więcej. 14. spotkanie PLSSUG Lublin i kilka słów o grupie
Autor: Marcin Guzowski | Data:
05.03.2009, 22:43
| Kategorie: MS SQL Server
| Komentarze (0)
| Ślady (0)
Zapraszam na 14. spotkanie grupy Polish SQL Server User Group w Lublinie, które tym razem poświęcone będzie zagadnieniom nie związanym bezpośrednio z systemem SQL Server - wszakże nie samymi bazami danych człowiek żyje. Jedną z sesji poprowadzi Magda Borys, a drugą - Łukasz Wójcik. Obydwoje są pracownikami Politechniki Lubelskiej. Spotkanie odbędzie się we środę 18 marca 2009 roku (godz. 17:00-19:00) w siedzibie Anica System S.A., ul. Konrada Wallenroda 4C, 20-607 Lublin, V piętro (można wchodzić od 16:30).Agenda: 17:00-17:10 - sprawy organizacyjne 17:15-18:15 - Wprowadzenie do ASP.NET MVC (Łukasz Wójcik) 18:20-19:00 - MS Project 2007 - możliwości wsparcia projektów (Magda Borys) Rejestracja na spotkania odbywa się w trybie opisanym w poście dotyczącym poprzedniego spotkania. Jak widać planujemy dwie sesje na zupełnie różne tematy, co stanowi pewną odmianę od ostatnio panującej tendencji do jednej dużej sesji per spotkanie. Jest to także pierwsze spotkanie, którego agendę (termin, prelegentów) zorganizowała Beata Kuśmierczyk. Na chwilę obecną mamy więc w grupie lubelskiej następujący podział ról: Beata Zalewa - redaktor PLSSUGowego newslettera, podsumowania spotkań, opisy zdjęć; Beata Kuśmierczyk - agenda spotkań, terminy, kontakty z prelegentami; Grzegorz Babiuk - filmowanie sesji/spotkań i tematy pokrewne; Marcin Guzowski - samozwańczy lider i uzurpator; Jak na inne grupy społecznościowe w Polsce lista ta nie jest zbyt pokaźna. Istnieje cały szereg ról w grupie, które nie są obsadzone i chętni byliby bardzo mile widziani. Jakie to role? Przykładowo: - osoba zajmująca się ankietami, statystykami spotkań, starająca się określać nastroje członków grupy poprzez tworzenie ankiet z odpowiednimi pytaniami, - osoba zajmująca się filmowaniem spotkań, webcastami, screencastami, Live Meetingiem, - osoba zajmująca się robieniem zdjęć na spotkaniach, - osoba zajmująca się zasobami www grupy lubelskiej na witrynie PLSSUG (web admin/content admin), - osoba zajmująca się promocją grupy (ogłoszenia o eventach, terminach spotkań na forach, portalach i poprzez mail przypominający o spotkaniu do członków grupy), - osoby będące właścicielami (prowadzącymi) ścieżek tematycznych (serii sesji/dyskusji) związanych z określoną technologią/komponentem (jeśli chodzi o SQL Server, to np. SSIS, query tuning, DBA itd.), - osoby, która chciałaby zostać prelegentami i prowadzić sesje wyjazdowe (na konferencjach społecznościowych i spotkaniach innych grup z kilkunastu miast w Polsce). Oczywiście katalog ról nie jest zamknięty i można sobie wymyślić także inne zadania - ważne jest, aby w społeczność wkładać także coś od siebie, a nie tylko czerpać z niej korzyści na zasadzie "darmowych szkoleń". Forma wyrazu zależy natomiast od indywidualnych chęci, predyspozycji i możliwości. Zapewne znajdzie się ktoś, kto sobie pomyśli "kurcze, nie mam czasu na takie zabawy". Umiejętność organizowania sobie czasu to sprawa zależna od danej jednostki, jednak z mojego doświadczenia wynika, że w community często najbardziej angażują się osoby najbardziej obciążone różnym zadaniami (praca albo i dwie prace, działalność online, zlecenia itd.), gdyż najefektywniej zarządzają swoim czasem. Niejednokrotnie osoby, które nadmiernie narzekają na brak czasu, obiektywnie rzecz biorąc mają go pod dostatkiem, a ich osądy spowodowane są jednie mylnym odczuciem. Warto więc się zastanowić, czy czasem nie warto zrezygnować z obejrzenia durnego filmu w telewizji na rzecz zrobienia czegoś zawodowo pożytecznego dla siebie i przede wszystkich - dla innych. Więcej informacji: Obszar roboczy: 14. spotkanie PLSSUG Lublin SQL Server 2008 Service Pack 1 CTP
Autor: Marcin Guzowski | Data:
25.02.2009, 12:10
| Kategorie: MS SQL Server
| Komentarze (0)
| Ślady (0)
Microsoft udostępnił wersję CTP (Community Technology Preview) SQL Server 2008 Servcie Pack 1 - zarówno do edycji Express, jak i do edycji płatnych. SP1 CTP nie nadaje się oczywiście do wdrożenia na produkcję, tylko do przyjrzenia się kierunkowi zmian/poprawek. Wersja builda po zainstalowaniu tego SP to 10.00.2520. Lista zmian nie jest imponująca, natomiast przydatną opcją może się okazać możliwość odinstalowywania Service Pack'ów i tzw. slipstream, czyli możliwość zintegrowania SP i hotfixów w jedną inicjalną instalację systemu SQL Server. SP1 CTP zawiera również hotfixy, które wydane zostały do momentu jego powstania oraz pewnie szereg zmian wewnętrznych, o których nigdy się nie dowiemy.
Więcej informacji i pobieranie: Microsoft SQL Server Release Services: SQL Server 2008 Service Pack 1 (SP1) CTP Download: SQL Server 2008 Express Edition Service Pack 1 - CTP Download: SQL Server 2008 Service Pack 1 - CTP
(Strona 1 z 19, łącznie 130 wpisów)
» następna strona
|
Kalendarz
KategorieSubskrybcjaInne blogiArchiwaMarzec 2010 (0)
Luty 2010 (0) Styczeń 2010 (0) Grudzień 2009 (0) Listopad 2009 (0) Październik 2009 (0) Wrzesień 2009 (2) Sierpień 2009 (0) Lipiec 2009 (0) Czerwiec 2009 (1) Maj 2009 (0) Kwiecień 2009 (1) Marzec 2009 (2) Luty 2009 (4) Styczeń 2009 (1) Grudzień 2008 (4) Listopad 2008 (2) Październik 2008 (2) Wrzesień 2008 (1) Sierpień 2008 (6) Lipiec 2008 (3) Czerwiec 2008 (1) Maj 2008 (0) Kwiecień 2008 (1) Marzec 2008 (4) Luty 2008 (6) Styczeń 2008 (3) Grudzień 2007 (5) Listopad 2007 (7) Październik 2007 (4) Wrzesień 2007 (6) Sierpień 2007 (3) Lipiec 2007 (7) Czerwiec 2007 (6) Maj 2007 (4) Kwiecień 2007 (5) Marzec 2007 (6) Luty 2007 (10) Styczeń 2007 (8) Grudzień 2006 (4) Ostatnie.... Starsze... Ostatnie wpisyPo 17. spotkaniu PLSSUG Lublin
czwartek, wrzesień 17 2009 Mac OS X Snow Leopard - pierwsze wrażenia niedziela, wrzesień 13 2009 PLSSUG Lublin: wakacyjna przerwa w spotkaniach niedziela, czerwiec 7 2009 15. spotkanie PLSSUG Lublin piątek, kwiecień 17 2009 SQL Server Standard 64bit - czy dziś znów się wyłoży? sobota, marzec 28 2009 14. spotkanie PLSSUG Lublin i kilka słów o grupie czwartek, marzec 5 2009 SQL Server 2008 Service Pack 1 CTP środa, luty 25 2009 SQL Server 2008 System Views Map niedziela, luty 15 2009 13. spotkanie PLSSUG Lublin czwartek, luty 12 2009 Windows 7 - co powie ryba niedziela, luty 8 2009 WyszukajLicencja |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
© Marcin A. Guzowski 2006-2009
http://guzowski.info

